Od trzech lat to piszę
Dodane przez habib dnia Kwiecień 20 2012 13:45:06

Ileż to już lat minęło odkąd poprowadziłem pierwszą sesję w najnowszej kampanii Earthdawna? Nieco ponad trzy. Jakby się tak zastanowić to od tego momentu minął szmat czasu. Przez ten czas poprowadziłem ponad siedemdziesiąt sesji, które złożyły się na niemalże sześćdziesiąt przygód. Też sporo. Z początku grywaliśmy w miarę regularnie, przynajmniej dwa razy w miesiącu, później już było gorzej.

Więcej w dalszej części news'a.

__________________________________________________________________________

Rozszerzona zawartość newsa

Od trzech lat to piszę

Ileż to już lat minęło odkąd poprowadziłem pierwszą sesję w najnowszej kampanii Earthdawna? Nieco ponad trzy. Jakby się tak zastanowić to od tego momentu minął szmat czasu. Przez ten czas poprowadziłem ponad siedemdziesiąt sesji, które złożyły się na niemalże sześćdziesiąt przygód. Też sporo. Z początku grywaliśmy w miarę regularnie, przynajmniej dwa razy w miesiącu, później już było gorzej.

Ale od początku. Najpierw jeden z graczy postanowił w końcu przywdziać smoking i powiedzieć sakramentalne tak. Próbowaliśmy go nakłonić do tego, aby nie popełniał tak poważnego błędu w swoim życiu, nie udało się. Ciągle jednak z nim graliśmy, mimo że mieszkał już dwieście kilometrów dalej w Warszawie. Czasem była to sesja przez skajpaja, czasem przez telefon. No cóż, nie zdało to egzaminu. Częściej jednak przyjeżdżał z żoną na weekend i mogliśmy zagrać, to jednak zmieniło się odkąd dowiedział się, że będzie miał potomka. Wtedy to już zupełnie przestaliśmy z nim grać. Nie miał na nic czasu.

Ale nie o tym chciałem pisać. W obecnej chwili prowadzę już trzecią kampanię dla tych samych postaci. Pierwsza kampania kręcąca się wokół dorastania bohaterów, stawania się adeptami i borykaniem się z problemami powstałymi na skutek działania wielu potężnych grup z Barsawii próbujących zebrać wszystkie karty Księgi Łusek. Poznali ważne osobistości Barsawii, zakochiwali się, tracili i zyskiwali przyjaciół. Poznawali świat.

O następnych dwóch nie będę pisał, gdyż jeszcze ich nie opisałem szczegółowo. W każdym bądź razie bohaterowie rozwinęli się i dojrzali na przestrzeni kolejnych przygód. Sporo czasu i zdrowia poświęciłem na spisywanie przygód bohaterów. Zazwyczaj po sesji siadam przed komputerem i spisuję przynajmniej pokrótce o czym była przygoda i co się wydarzyło. Czasem jednak zdarzało mi się napisać tylko dwa zdania i później na ich podstawie musiałem opisać niekrótką przygodę. A pamięć już nie ta, co za młodu.

No i właśnie. Skończyłem. Udało się. W końcu spisałem wszystkie przygody z pierwszej kampanii. Jeszcze pół roku temu miałem ambitne planu uczynić to do końca 2011 roku. Na planach się skończyło. Miesiąc czy dwa temu postanowiłem wykonać ten plan do wakacji. Jak widać udało mi się wcześniej z czego jestem zadowolony. Może do końca tego roku spiszę całą kampanię "Owoc Pasji"? Kto wie.

Zapraszam do czytania:
Przygody